Rola chrześcijanina w środowisku akademickim
Andrzej Zabołotny

Odkąd pamiętam, wychowywałem się w przekonaniu, że nauka jest jedynym właściwym sposobem poznawania świata, że to ona stopniowo wyjaśni wszelkie tajemnice jego budowy i umożliwi człowiekowi panowanie nad siłami natury.
Było dla mnie czymś oczywistym, że jedyną istniejącą rzeczywistością jest świat materialny. Wszystko inne – rzeczywistość nadprzyrodzona, sam Bóg – to wymysły ludzi, którzy albo nie radzą sobie sami z problemami życia, albo nie chcą się pogodzić z jego skończonością, z nieuchronnością śmierci.
Twierdzenia religii chrześcijańskiej funkcjonowały dla mnie na tej samej płaszczyźnie, co opowieści starożytnej greckiej lub rzymskiej mitologii.
O problemie takiego postrzegania świata pisał jeden ze współczesnych apologetów chrześcijańskich, William Lane Craig, w artykule „God and the Academy”:
„Współczesny zachodni świat intelektualny jest polem bitwy, miejscem na którym toczy się walka o dusze ludzi. Wierzący naukowcy, szczególnie ci prowadzący zajęcia na świeckich uczelniach, są w tej bitwie pierwszą linią frontu Kościoła.
Front ten ma dzisiaj absolutnie kluczowe znaczenie dla rozwoju Królestwa Bożego. Dlaczego? Gdyż tą jedną najważniejszą instytucją kształtującą zachodnią kulturę jest właśnie uniwersytet.
To właśnie na uniwersytetach będą kształceni przyszli przywódcy polityczni, dziennikarze, prawnicy, nauczyciele, biznesmeni czy artyści. To na uniwersytetach będą oni formułować – lub, co prawdopodobniejsze – przejmować światopogląd, jakim będą kierować się w życiu.

(...) Dlaczego jest to ważne? Ponieważ Ewangelia nigdy nie jest słuchana w izolacji. Zawsze jest słyszana w kontekście środowiska kulturowego danej osoby. Ktoś wychowany w kulturowym otoczeniu, w którym chrześcijaństwo nadal jest postrzegane jako opcja intelektualnie warta poważnego rozważenia, wykaże otwartość na Ewangelię, której nie będzie mieć osoba zsekularyzowana. Tej ostatniej równie dobrze jak o wierze w Jezusa Chrystusa można mówić o potrzebie uwierzenia w krasnoludki czy elfy. Albo, używając bardziej realistycznej ilustracji, to tak jakby wyznawca ruchu Hare Kriszna podszedł do ciebie na ulicy, zachęcając do uwierzenia w Krisznę. Takie zaproszenie uznasz zapewne za dziwaczne, absurdalne, może zabawne (...). Obawiam się, że ci, którzy chcą mówić o wierze w Jezusa, wydadzą się mieszkańcom Bonn, Sztokholmu czy Nowego Jorku równie dziwaczni, jak wyznawcy Kriszny.”
Lecz możemy zapytać dalej - dlaczego w ogóle sprawa Ewangelii ma być tak ważna? Dlaczego wiara w Jezusa jest tak istotna?
W rozmowcie z Piłatem, krótko przed swoją śmiercią, Jezus powiedział: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu” Piłat odpowiedział: „Cóż to jest prawda?” (J 18,37-38) Właśnie to pytanie – czym jest prawda? czy też – co jest prawdą o świecie? – jest jednym z podstawowych pytań, na jaki stara się nauka odpowiedzieć.
W innej sytuacji Jezus powiedział „Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Mnie” (J 14,6).
To ten sam Jezus jest Słowem wcielonym, Słowem, które było Bogiem i które „było na początku u Boga. Wszystko przez nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie” (J1,2-4) Autor Ewangelii tę ostatnią myśl potwierdza w jednym ze swoich Listów: „Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia. O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne” (1J 5,11-13)
Tak więc to, kim jest Jezus, dotyczy zarówno prawdy obiektywnej, prawdy o powstaniu i funkcjonowaniu świata, jak też prawdy bardzo osobistej, dotyczącej zbawienia człowieka.
Mi osobiście dojście do zrozumienia i akceptacji tych prawd zajęło kilka lat – rozmów, lektur, osobistych doświadczeń.
William Craig pisał o walce o dusze ludzi. W jakich szczególnych dziedzinach toczy się ta bitwa? W jakich dziedzinach naukowcy – chrześcijanie mogą wywierać wpływ na całe środowisko akademickie?
1. Jakość pracy naukowej i dydaktycznej.
Bez tego wszelkie inne działania nie będą serio brane pod uwagę. Jakość pracy wierzącego pracownika naukowego winna przynosić chwałę Bogu. Aby tak było, potrzeba ciągłego doskonalenia się w dziedzinie zawodowej, zawodowego profesjonalizmu. Praca naukowa ma wartość jako forma poznawania prawdy oraz forma służenia innym. Nie można oddzielać świadectwa wiary od jakości pracy. Przykład życia, spójność słów i czynów – są konieczne dla skuteczności świadectwa.
2. Jakość życia.
Szczególnie dla pracownika naukowego ważna jest równowaga między zawodową, rodzinną i duchową sferą życia – np. unikanie niemal wyłącznej koncentracji na sferze zawodowej kosztem życia rodzinnego. Dla chrześcijanina – Chrystus jest przykładem doskonałego życia, ale też Jezus zmartwychwstały jest źródłem takiego życia. Dlatego potrzeba uczenia się od Niego, przenoszenia Jego nauki w konkretne dziedziny życia osobistego i społecznego.
3. Etyka zawodowa.
W codziennym życiu zawodowym, w relacjach z współpracownikami, przełożonymi, podwładnymi i studentami, pracownik uczelni wielokrotnie staje przed konkretnymi decyzjami natury etycznej. W szczególny sposób dotyczy to tych, których deyzje – z racji pełnionych funckji – wpływają w istotny sposób na życie uczelni. Również same badania naukowe często wprost odnoszą sie do sfery etycznej – na przykład w takich dziedzinach jak medycyna, inżynieria genetyczna, psychologia, itd. Podejmowanie spójnych decyzji w tych dziedzinach nie jest możliwe bez uświadomienia sobie podstaw własnego systemu etycznego.
4. Bezpośrednie świadectwo wiary.
Osoba Jezusa Chrystusa ma kluczowe znaczenie dla zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka odnośnie sensu i celu życia, siły do jego przemiany. Ewangelia o Chrystusie stanowi kluczowy rodzaj poznania – „głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest (...) mocą Bożą i mądrością Bożą” – 1Kor 1,23-24. Stąd wynika konieczność komunikacji Ewangelii zarówno słowem, jak i życiem. Wierzący pracownik uczelni jest reprezentantem Chrystusa również podczas pracy zawodowej, umiejącym znajdywać naturalne sposoby aplikacji prawd Ewangelii w kontekście spraw i problemów środowiska akademickiego.
5. Integracja nauki i wiary.
„To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” – Rz 1,19-20 Wierzący naukowcy mają świadomość, że w swojej pracy badają dzieło tego samego Boga, któremu zawierzyli swoje życie. Mają możność sprawiania, by przez ich pracę naukową inni też, poznając coraz lepiej budowę stworzonej rzeczywistości, widzieli za nią Stwórcę.
Pomocą w realizacji tych celów chce służyć działające od 2001 roku Chrześcijańskie Forum Pracowników Nauki. Jego podstawową misją jest składanie świadectwa wiary w Jezusa Chrystusa w środowisku akademickim. Wszytkich, którym zależy na realizacji powyższych celów, zapraszamy do współpracy.

Copyright 2006 Gdańskie Forum Dialogu Nauki i Religii im. Heweliusza

Członkowie Forum niekoniecznie utożsamiają się z treścią artykułu.